Zawadzkie chce się wzmocnić | 28-12-2007r.
Szczypiorniści I ligi na parkiety wybiegną dopiero 26 stycznia. Zespół ASPR Zawadzkie w pierwszym meczu II rundy podejmie wtedy we własnej hali Viret Zawiercie – informuje „Nowa Trybuna Opolska”.
Działacze z Zawadzkiego chcą też w przerwie dokonać wzmocnienia drużyny. Juz przed rozpoczęciem rozgrywek interesowali się oni poważnie młodym prawoskrzydłowym Viretu. Do „transakcji" jednak nie doszło bo sprzeciwił się jej zarząd tamtejszego klubu, a zawodnik musiał pójść na półroczną karencję. Teraz ona się skończyła i można znów powrócić do tematu.
- Na razie nie mogę zdradzać nazwiska tego piłkarza - mówi Stanisław Pakuła trener ASPR-u. - Po nowym roku najprawdopodobniej podpiszemy z nim kontrakt.
Na razie większość zawodników zespołu z Zawadzkiego wyjechała na święta i nowy rok do domów. - Nie oznacza to, że w tym czasie nie będą trenować - kontynuuje Pakuła. - Wszyscy dostali indywidualne rozpiski na treningi siłowe i wytrzymałościowe, a po powrocie przejdą testy wydolnościowe. Wtedy będę wiedział, jak kto przepracował ten czas.
Pierwsze spotkanie z zawodnikami trener zaplanował na 3. stycznia. Drużyna oprócz treningów na własnych obiektach zagra także w turniejach i meczach kontrolnych.
- Dwunastego i trzynastego stycznia w Zawadzkiem i Strzelcach Opolskich rozgrywany będzie turniej o puchar marszałka województwa - mówi trener. - Obsada jest bardzo silna bo zagrają w nim Vive Kielce, Olimpia Piekary, MTS Chrzanów, opolska Gwardia, Neuruppin z Niemiec, AZS Zielona Góra, czeskie Hranice i oczywiście my. Będzie to dla nas doskonały sprawdzian przed rozgrywkami drugiej rundy.
Szkoleniowiec w przerwie w rozgrywkach chce także jeszcze lepiej zgrać zespół oraz dokonać kilku zmian w wariantach jego gry. Wszystko po to, żeby jak najlepiej przygotować się do ligi, w której ASPR chce odgrywać czołową rolę.
- Naszym największym atutem jest gra z kontry - kończy Pakuła. - Na treningach chcę jeszcze poprawić ten element. Musimy dokonać także pewnych zmian w naszej grze w ataku, żeby móc zaskoczyć rywali czymś nowym. Nie będą to zmiany rewolucyjne, jednak na tyle ważne, żeby przeciwnicy nie mogli nas rozszyfrować.

















Transferrychu ( 15-01-2008 )
Chyba Chorążyczewski z dzierzoniowaa