Z ostatniej chwili

PGNiG Superliga mężczyzn: Vive Targi Kielce odzyskało tytuł Mistrza Polski po zwycięstwie 27:25 nad Orlen Wisłą Płock w trzecim meczu finałowym.

SKF Wisła Płock została Mistrzem Polski Juniorów Młodszych.

Reprezentacja

Polska - Niemcy
27.05.2012r. g. 15:00
Mecz towarzyski


WIADOMOŚCI

Tabela wyników   Klasyfikacja strzelców   Wiadomości


Nikt z Olsztyna nie rzucił nas na kolana | 09-12-2008r.

Nasza liga nie przygotowuje zawodników do gry w kadrze - mówi w rozmowie z "Gazetą Olsztyńską" Daniel Waszkiewicz, drugi trener reprezentacji i szkoleniowiec szczypiornistów AZS AWFiS Gdańsk, którzy przegrali w Uranii z Travelandem Społem Olsztyn 25:31.

W tym sezonie AZS wygrał m.in. z aktualnym mistrzem i wicemistrzem Polski, czyli z Wisłą Płock i Zagłębiem Lubin. Pewnie liczył pan, że w Olsztynie sprawicie kolejną niespodziankę...

- Przy konsekwentnej grze przez 60 minut mogliśmy się pokusić o zwycięstwo. Niestety, graliśmy poprawnie tylko przez 25 minut pierwszej połowy. Stąd taki, a nie inny wynik. Nie udało się wyłączyć Frelka i Boneczki: Frelek zdobył dziewięć bramek, a Boneczko sześć. To stanowczo za dużo. Poza tym popełniliśmy mnóstwo prostych błędów w ataku. W efekcie zostaliśmy ukarani kontrami, po których Olsztyn zdobywał łatwe bramki.

W niedzielnym meczu sędziowie podyktowali kilkanaście rzutów karnych. Dlaczego tak dużo?
- Proszę o to spytać sędziów.

Nie zgadza się pan z ich decyzjami?

- Traveland miał jedenaście karnych, my siedem. Jak na jeden mecz to jest duża liczba. Oba zespoły egzekwowały sporo dziwnych karnych.

Traveland spisuje się rewelacyjnie i jest wymieniany wśród kandydatów do medalu. Spodziewał się pan, że olsztynianie w tym sezonie będą „czarnym koniem”?

- Nie jestem zaskoczony. Traveland jest solidnym zespołem, poza tym w meczu z nami kilku niezłych zawodników siedziało na trybunach. Trudno powiedzieć, czy jest to zespól na medal, bo widziałem Olsztyn tylko w kilku meczach. W tym sezonie liga jest bardzo wyrównana, więc wszystko może się zdarzyć. Nąjważniejsze będą play offy, bo to niewdzięczny system. Można grać rewelacyjnie w zasadniczym sezonie, ale wystarczy, że w ćwierćfinale zespół będzie w słabszej formie i zamiast grać o medal będzie walczył o miejsca 5-8.

Nasze najlepsze drużyny w europejskich pucharach dostały baty. Nie świadczy to dobrze o ekstraklasie...

- Tu rządzą pieniądze. Dopóki ich nie będzie, nasze drużyny nie zaistnieją w Europie. Porównując polskie kluby z rywalami pod względem organizacyjnym i finansowym, to jest niebo i ziemia. Jeśli nasze kluby będą miały więcej pieniędzy, to sprowadzą lepszych zawodników. Na razie ich nie mają, ale coś się zaczyna dziać. Niedawno do Vive Kielce trafił reprezentant Danii (Henrik Knudsen, czołowy strzelec niemieckiej II ligi red.). Właśnie oglądam w telewizji powtórkę meczu Vive z Wisłą. Ponad cztery tysiące ludzi na trybunach, a więc coś drgnęło. Prawda, że taka frekwencja jest tylko w Kielcach (od tego sezonu zespól Vive prowadzi szkoleniowiec wicemistrzów świata Bogdan Wenta red.), ale może to zapowiedź nowej jakości.

Jakie pozytywy widzi pan w obecnych rozgrywkach. Może z Bogdanem Wentą odkryliście nowych obiecujących zawodników do reprezentacji?

- Niestety, niewielu. Wynika to z tego, że nasze kluby nie liczą się w Europie. Ile Traveland grał meczów z mocnymi zagranicznymi drużynami? Żadnego. To jak tacy zawodnicy mają być przygotowani do gry w reprezentacji? Ale to dotyczy prawie wszystkich zespołów.

Regularnie do szerokiej kadry Bogdan Wenta powołuje młodego rozgrywającego Travelandu Tomasza Garbacewicza. To inwestycja na przyszłość?

- Tomek jest jednym z niewielu leworęcznych zawodników w ekstraklasie. Na tej pozycji (prawe rozegranie red.) jest straszna posucha. Mamy go na uwadze, ale dużo mu brakuje, dlatego w ważnych meczach nie dostaje szansy.

Garbacewicz w tym sezonie gra w klubie sporadycznie. Nie niepokoi to pana?

Nie możemy kazać trenerowi, by wstawił zawodnika do składu. Tomek musi przekonać Edwarda Strząbałę, że może na niego liczyć.

Inni zawodnicy Travelandu jakoś nie mogą znaleźć uznania trenera Wenty. Dlaczego?

- Zadaje pan trudne pytania.

Nie można ich sprawdzić w meczu towarzyskim?

- Nie rozgrywa się już takich spotkań, turnieje też są rzadkością. Teraz gra się eliminacje do mistrzostw świata i Europy. Każdy mecz jest meczem o wszystko.

Naprawdę żaden z olsztynian nie zwrócił waszej uwagi?

- W tej chwili ukształtowała się osiemnastka zawodników. Jeśli któryś z olsztynian pokaże się w lidze, zostanie powołany. Na razie nikt z Travelandu nie rzucił nas na kolana.

 :PKlub_kibica ( 13-12-2008 )

Taak.frelek i wolasnki juz maja sowje lata:P..A np. by mogli przetesotowac szymkowiaka i kłosowksiego:)

 A kogo?Zyga ( 10-12-2008 )

A kogo z Travelandu poleciłbys Wencie? Wolańskiego, Frelka czy może jakiegos innego 40-latka? To, że Traveland jest wysoko w tabeli to nie musi znaczyć, że są tam zawodnicy, którzy się nadają do kadry. Siła zespołu z Olsztyna to ...zespół.

 No takEddy ( 10-12-2008 )

Jak czytałem ten wywiad to śmiech mnie ogarnia. To co opowiada pan Waszkiewicz to zwykły pic na wodę. Nie ma zawodników do kary a sam kogo wpycha do reprezentacji "Cieniasa" Kostrzewę. Widocznie już go sprzedał Wencie i od przyszłego sezonu będzie w Kielcach. Garbacewicz i co z tego że wysoki i leworęczny, jeszcze trzeba mieć talent. Czas najwyższy dac sobie spokój z takimi objawieniami i szukać konkretnych zawodników. Ale to chyba już rola następnego trenera kadry bo Wenta chyba za bardzo ulega namowom.

 ;/?? ( 10-12-2008 )

wASZKIEWICZ TAAK MOWI BO PRZEGRAL Z TRAVELANDEM..

 



* Autor:
Tytuł:
* Treść:
Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.        

Wspieramy Fundację DKMS!

Wspieramy Fundację DKMS!

Wspieramy Fundację Herosi!

Wspieramy Fundację Herosi!

Newsletter

Jeżeli chcesz być powiadamiany
o nowościach wpisz swój adres e-mail:

Sonda

Czy Polacy pokonają Litwinów w czerwcowym dwumeczu o awans do MŚ 2013?

TAK
NIE

Komisja do zwalczania dopingu

Sponsor strategiczny:


PGNiG

Sponsorzy:


Hummel
Tickeventum
Uzdrowisko Nałęczów
TRANS-POZ

Partnerzy:

Hotel Courtyard by Marriott Warszawa
Tickeventum

© Związek Piłki Ręcznej w Polsce