Z ostatniej chwili

Liga Mistrzów: historyczne, wyjazdowe zwycięstwo Orlen Wisły Płock. Mistrzowie Polski pokonali HCM Constantę 34:19

Polsat Sport będzie transmitował ligowy klasyk 
Vive Targi Kielce - Orlen Wisła Płock.Nie przegap tego. 1 marca godz. 20:00.

Reprezentacja

Polska - Niemcy
33:32 (18:17)
EHF Euro 2012


WIADOMOŚCI

Tabela wyników   Klasyfikacja strzelców   Wiadomości


Dziecko za zgodą klubu | 16-02-2009r.

Piłkarki ręczne SPR Asseco BŚ Lublin muszą uzgadniać z klubem, kiedy mogą urodzić dziecko. Jedna z zawodniczek tego nie zrobiła i dlatego straci część wynagrodzenia – informuje „Dziennik Wschodni”.

Katarzyna Duran to jedna z najlepszych piłkarek ręcznych lubelskiej drużyny i reprezentacji Polski. Spodziewa się dziecka. Problem w tym, że zaszła w ciążę, nie uzgadniając tego z klubem.

- W kontraktach zawodniczek jest zapis, że o takich planach mają obowiązek poinformować klub - mówi Andrzej Wilczek, prezes SPR Asseco BŚ Lublin. - Kasia zaszła w ciążę niespodziewanie. Powiedziała mi o tym i dogadaliśmy się. Ale, oczywiście, trudno, żeby teraz dostawała wynagrodzenie w ramach całego
kontraktu, skoro nie wykonuje swojego zawodu.

- Z tego powodu nie miałam w klubie żadnych nieprzyjemności - podkreśla Duran. - Choć wiem, że zawodniczki innych drużyn miały - dodaje. Wszystko przez kontrowersyjne klauzule o ciąży. O sprawie jako pierwsza napisała „Gazeta Wyborcza".

Podobny zapis jest w kontrakcie Ewy Damięckiej, innej zawodniczki SPR, która planuje ciążę. - U każdej kobiety przychodzi czas na macierzyństwo. Lojalnie uprzedziłam klub, że o tym myślę - mówi Damięcka. - Ale to nie znaczy, że ktokolwiek będzie teraz decydował o mojej przyszłości i ciąży. Ta pojawi się, gdy będzie do tego odpowiedni moment.

Efekt jest jednak taki, że SPR zakontraktował nową zawodniczkę grającą na pozycji Damięckiej, która mogłaby ją zastąpić. To praktyka stosowana w lubelskim klubie od dawna. - Urodziłam dziecko pięć lat temu - tłumaczy Sabina Włodek. - Nie ucierpiał ani klub, ani moja kariera, a rodzina się powiększyła. A kontrakt? To coś w rodzaju dżentelmeńskiej umowy, która odpowiada i nam, i klubowi.

Podobne zasady obowiązują w większości zespołów ekstraklasy piłki ręcznej, a także w niektórych drużynach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet (np. w Lotosie PKO BP Gdynia). Nie ma ich w siatkówce. Ani w piłkarskiej ekstralidze kobiet.

- Nie ma u nas zawodowych kontraktów, więc nie ma też żadnych klauzul - wyjaśnia Andrzej Soroka, trener bramkarek w AZS PWSZ Biała Podlaska. - Ale nawet gdyby, to i tak zapisów o ciąży by nie było. Macierzyństwo to prywatna sprawa.
- Ciekawe, co miałbym zrobić, gdyby przyszło do mnie siedem zawodniczek i powiedziało: jesteśmy w ciąży. Wycofać klub z rozgrywek? - pyta Wilczek. -Taka umowa z dziewczynami jest fair.

- Każda z nas uzgadnia kontrakt i podpisuje go z własnej woli - dodaje Damięcka.

 Sabina nie jest superjk ( 18-02-2009 )

SUPER TO DLA TEJ PANI ZA MALO JEST PO PROSTU NIESAMOWITA,POZDRAWIAM

 xxxxx ( 18-02-2009 )

co za glupota panie trenerze tak postepowac

 Sabina jesteś super...ssfg ( 18-02-2009 )

Nic do dodania,Wielkie Pozdrowienia

 



* Autor:
Tytuł:
* Treść:
Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.        

Wspieramy Fundację DKMS!

Wspieramy Fundację DKMS!

Wspieramy Fundację Herosi!

Wspieramy Fundację Herosi!

Newsletter

Jeżeli chcesz być powiadamiany
o nowościach wpisz swój adres e-mail:

Sonda

Czy męska reprezentacja Polski wywalczy awans na IO w Londynie?

TAK
NIE

Komisja do zwalczania dopingu

Sponsor strategiczny:


PGNiG

Sponsorzy:


Hummel
Tickeventum
Uzdrowisko Nałęczów
TRANS-POZ

Partnerzy:

Marriott
Tickeventum

© Związek Piłki Ręcznej w Polsce