Zwycięski SMS Gdańsk | 22-02-2010r.
NLO SMS ZPRP Gdańsk po pasjonującym pojedynku pokonał zespół MKS Juranda Ciechanów 31:30 (14:14) w meczu 16 kolejki I ligi (grupa A). Pięć bramek dla zwycięskiej drużyny zdobył wychowanek klubu z Zabrza, Krzysztof Mogielnicki, który po spotkaniu podobnie jak jego koledzy był bardzo zadowolony.
W meczu z Jurandem zawodnicy SMS Gdańsk grali falami, jednak udało się wygrać z wyżej notowanym rywalem. - Daliśmy radę - powiedział zadowolony Krzysztof Mogielnicki. - Dobrze graliśmy w obronie, dodatkowo mieliśmy atut własnej hali, na której wcześniej zremisowaliśmy z Gorzowem i wygraliśmy z Ostrowem, a to o czymś świadczy. Przegraliśmy ostatni mecz z Warszawą na wyjeździe i trzeba było się jakoś zrehabilitować - dodał niespełna 18-letni szczypiornista, który zastanawiał się, dlaczego gdańszczanie grają lepiej z zespołami wyżej notowanymi. - Ciężko powiedzieć. Na pewno wpływ na to ma młodość i brak doświadczenia. Nie gramy równo i takie są tego konsekwencje - stwierdził.
Pod koniec meczu zawodnicy SMS-u Gdańsk grali w podwójnej przewadze. Mogło im to mocno pomóc w wyjściu na jeszcze wyższe prowadzenie, jednak stało się odwrotnie i roztrwonili całą przewagę. - Straciliśmy pięć bramek z rzędu i ja również miałem na to wpływ. Straciliśmy całą przewagę, a nawet rywale wyszli na prowadzenie. Jakoś się podnieśliśmy, gdyż powiedzieliśmy sobie - walczymy o wynik - opisywał sytuację Mogielnicki.
SMS to tylko etap w karierze zawodnika uprawiającego piłkę ręczną, więc jego adepci myślą o przyszłości. - Został mi jeszcze rok gry w SMS-ie i ciężkiej pracy, a potem zobaczymy jak się wszystko dalej potoczy. Czekają nas wraz z rocznikiem 92 eliminacje do Mistrzostw Europy. Trzeba się uczyć, zbierać doświadczenie i myślę, że będzie dobrze. Może nadejdzie jakaś oferta z Kielc? - zastanawia się wychowanek NMC Powen Zabrze.
Przed zawodnikami SMS kolejne spotkania ligowe. - W następnym meczu podejmujemy u siebie Energetyka Gryfino, który walczy o utrzymanie. To będzie trudny rywal, bo z drużynami z dołu tabeli gra się ciężko i każdy punkt jest dla nich ważny. Liczę, że atut własnej hali nam pomoże. Będziemy dążyć do zwycięstwa - zapowiada młody zawodnik, który wypowiedział się też w sprawie presji, która ciąży na młodych szczypiornistach związanej z tym, że wszyscy oczekują od nich znakomitej gry po sukcesach reprezentacji seniorów. - Na pewno dużo od nas się oczekuje. My na pewno mamy się od kogo uczyć. Chciałbym, abyśmy ich zastąpili w przyszłości – zakończył.
(sportowefakty.pl)















;]]Jurand . ( 22-02-2010 )
Nasz Jurand zawsze lubi grać z leprzymi druzynami , A z słabszymi zawsze jest dramat . szkoda . SMS jest grzoźny u siebie . !!