Koniec ery Ryszarda | 09-05-2007r.
Jeszcze kilka dni temu był bohaterem, świętował ze szczypiornistkami mistrzostwo Polski. Dzisiaj trenera Ryszarda Czyża nawet nie ma w Lublinie – informuje „Gazeta Wyborcza Lublin”.
Nie najlepsze wyniki kończącego się sezonu sprawiły, że prezes SPR, Andrzej Wilczek, w połowie stycznia, dokonał zmiany szkoleniowca - Edwarda Jankowskiego zastąpił Ryszard Czyż. Swoją pracę w Lublinie rozpoczął bez kompleksów. Szybko skonsolidował drużynę. Odbudował morale i zdobył to, czego wszyscy od niego oczekiwali, czyli mistrzowski tytuł.
Zaraz po pokonaniu w finale Piotrcovii Piotrków Tryb. i zdobyciu tytułu wyjechał do rodzinnego Szczecina. Jednak przedtem poszedł z klubową ekipą na kolację. - Usłyszałem tam przypadkiem, jak prezes Wilczek rozmawiał z jedna z zawodniczek na temat przełożenia finału Pucharu Polski z 16 na 12 maja - relacjonuje trener. - Wszystko działo się za moimi plecami. Nikt mnie nie spytał o zdanie. A szkoda, bo dwunastego po prostu nie mogę przyjechać - stwierdza stanowczo.
Od wtorku zespół prowadzi Jankowski. Czyż do Lublina ma wrócić w poniedziałek. Czy wróci? -Mimo że traktowano mnie jak człowieka na uboczu, jednak zostawiłem w tej drużynie i mieście całe moje serce. Szczerze mówiąc to od początku mnie lekceważono. Nie dostawałem nawet wynagrodzenia. Po zdobyciu mistrzostwa prezes Wilczek nie podał mi ręki - wymienia. - Jest mi bardzo przykro, ale na treningu w poniedziałek się zjawię. Czy go poprowadzę? Ciężko powiedzieć. Sam nie wiem, na czym stoję. Nigdy nie podpisano ze mną umowy o pracę - kończy.



















my 1fffffgimnazium nr. 4 ( 05-06-2008 )
czyż byl i bedzie najnaj lepszy pozdrawiamy go z piotrkowa