Z ostatniej chwili

W Obornikach Wlkp. rozgrywane są Mistrzostwa Polski Juniorek Młodszych.

Reprezentacja

Polska - Niemcy
27.05.2012r. g. 15:00
Mecz towarzyski


WIADOMOŚCI

Tabela wyników   Klasyfikacja strzelców   Wiadomości


Dlaczego Vive nie spełnia oczekiwań? | 13-09-2007r.

Tradycje piłki ręcznej w Kielcach są ogromne. Sześć tytułów mistrza Polski, pierwszy w 1993 roku. Oczekiwania - nic dziwnego - przeogromne. Tymczasem od czterech sezonów kielczanie co najwyżej plasują się na podium – pisze „Przegląd Sportowy”.

Fachowcy za słabi
W ostatnich rozgrywkach przypadł im brąz, choć złoto było w zasięgu ręki. W Kielcach pracowali doskonali fachowcy, kiedyś wybitni zawodnicy: Daniel Waszkiewicz czy Zbigniew Tłuczyński. Szybko się ich pozbyto. W dopiero co rozpoczętych mistrzostwach Polski 2007/2008 ekipa prowadzona przez Aleksandra Litowskiego spisuje się słabo. Nie zapominamy o pladze kontuzji, które wyłączyły z gry Bartosza Konitza, Tomasza Rosińskiego czy Alexandru Ciobana. Mimo to drużyna powinna prezentować się dużo lepiej. - W Kielcach o wszystkim decydują ludzie, którzy nie mają dobrego kontaktu ze sportem - mówi Zbigniew Tłuczyński, który obecnie szuka pracy w Niemczech. - Chęć błyskawicznego sukcesu jest tak ogromna, że nie ma czasu, żeby stworzyć zespół, który mógłby przez dłuższy czas święcić triumfy. Po każdej porażce podejmuje się niepotrzebne ruchy i dyskusje. Trener nie ma możliwości popracować samodzielnie. Wydaje mi się, że żaden szkoleniowiec na świecie nie zadowoliłby kieleckich działaczy. Oni są potwornie niecierpliwi. Tymczasem trener powinien być rozliczany z wyników po 2-3 latach - tłumaczy.

Vive ma wszelkie atuty, by stać się drużyną numer jeden w Polsce. Sponsorzy, ładna hala, doskonała młodzież z kilkoma mistrzami Polski juniorów sprzed kilku lat i spore możliwości transferowe. - Zawodnicy są kupowani niezgodnie z sugestiami trenera - kontynuuje Tłuczyński - lecz przez działaczy. Byłem na przykład przeciwny sprowadzaniu Mladena Cacica, jednak podobał się prezesom. I co? Teraz chcą go się pozbyć. Michała Jureckiego też nie chciałem, ale go kupiono poza moimi plecami. I co? Zawalił i mistrzostwo, i puchar, a teraz siedzi na ławce HSV. Z odmładzaniem drużyny jest zaś tak, że nie może ono spowodować zmniejszenia wartości ekipy, musi do czegoś prowadzić. Tymczasem chce się stawiać na młodych, a jednocześnie uzyskiwać super wyniki. W Kielcach naprawdę ciężko się pracuje.

Bić się w piersi

Daniel Waszkiewicz (dziś szkoleniowiec AZS AWFiS Gdańsk) prowadził Vive niecały sezon. - Nie bardzo wypada mi mówić o tamtym okresie - opowiada. - Ale z pewnością panuje tam ciężki klimat. Ludziom odpowiedzialnym za klub brakuje cierpliwości i samooceny. Bo ten potencjał, tak ponoć duży, nie jest aż tak wielki. Trzeba się bić we własne piersi, a nie szukać winnych dookoła - dodaje Waszkiewicz.

TRENOWALI VIVE:

2002/2003 Aleksander Malinowski

2003/2004 (kwiecień) Daniel Waszkiewicz

2004/2005 Aleksander Malinowski

2005/2007 (marzec) Zbigniew Tłuczyński

2007/ ? Aleksander Litewski.

 



* Autor:
Tytuł:
* Treść:
Pola oznaczone * muszą zostać wypełnione.        

Wspieramy Fundację DKMS!

Wspieramy Fundację DKMS!

Wspieramy Fundację Herosi!

Wspieramy Fundację Herosi!

Newsletter

Jeżeli chcesz być powiadamiany
o nowościach wpisz swój adres e-mail:

Sonda

Czy Polacy pokonają Litwinów w czerwcowym dwumeczu o awans do MŚ 2013?

TAK
NIE

Komisja do zwalczania dopingu

Sponsor strategiczny:


PGNiG

Sponsorzy:


Hummel
Tickeventum
Uzdrowisko Nałęczów
TRANS-POZ

Partnerzy:

Hotel Courtyard by Marriott Warszawa
Tickeventum

© Związek Piłki Ręcznej w Polsce