"Lwy wciąż mogą awansować" | 26-04-2011r.
Nie milkną echa pierwszego spotkania 1/4 finału LM, w którym Montpellier HB dość niespodziewanie pokonało Rhein Neckar Loewen 29:27 (9:12). Zawodnicy Lwów nie wykorzystali więc atutu własnej hali i w rewanżu będą musieli walczyć o zniwelowanie dwubramkowej przewagi rywali. W szeregach drużyny z Mannheim występuje 3 reprezentantów Polski, S.Szmal, G.Tkaczyk i K. Bielecki.

Trener Rhein Neckar Löwen - Gudmundur Gudmundsson - zna przyczyny porażki swojej drużyny. - W pierwszej połowie mój zespół spisywał się dobrze, prowadzenie 12:9 było zasłużone. Była to dobra zaliczka przed drugą połową. Niestety po przerwie popełniliśmy aż trzynaście błędów technicznych. W takiej sytuacji nie można wygrać z takim zespołem jak Montpellier. Może graliśmy nieco zbyt ryzykowanie, jednak nie tłumaczy to takiej liczby błędów. Mamy dwie bramki straty i 60 minut w rewanżu by odrobić straty - podkreślił opiekun Lwów.
Szkoleniowiec Montpellier Agglomeration - Patrice Canayer - był zadowolony z wyniku, jednak podkreślił, iż w tej rywalizacji wszystko jest jeszcze możliwe. - Mamy tylko dwie bramki przewagi, to niewielka różnica. Mecz był niezwykle wyrównany. W pierwszej połowie zmarnowaliśmy zbyt wiele okazji bramkowych, dlatego wynik był dla nas niekorzystny. Później to się zmieniło i dzięki temu wygraliśmy ten mecz - zaznaczył Patrice Canayer.
W zespole Montpellier Agglomeration nie zawiódł reprezentant Francji, uznawany za najlepszego piłkarza ręcznego świata Nikola Karabatic. - Jestem zadowolony z tego wyniku, jednak nic nie jest jeszcze przesądzone. Możemy nawet przegrać u siebie, Rhein Neckar Löwen gra bardzo dobrze w meczach wyjazdowych - przestrzega Nikola Karabatic.
Źródło: sportowefakty.pl

















