- Festiwal Piłki Ręcznej PGNiG Dzieciom to nieoceniona inicjatywa - mówi Michał Królikowski, trener SP nr 23 z Płocka, która triumfowała w kategorii chłopców. - Dzieci mogły się poczuć jak profesjonaliści i było to dla nich niesamowite doświadczenie, właśnie dzięki takim imprezom polska piłka ręczna ma szansę się rozwijać - podsumowuje szkoleniowiec.

/Fot. JG
Jak z perspektywy kilku dni ocenia Pan „Festiwal Piłki Ręcznej PGNiG Dzieciom”?
Taka impreza to naprawdę nieoceniona inicjatywa. Przede wszystkim zachęca najmłodszych do uprawiania szczypiorniaka i to jest najważniejsze, to ogromna promocja naszej dyscypliny sportu. Często dzieciaki już od pierwszej klasy szkoły podstawowej mają szansę trenować piłkę nożną, piłka ręczna daję im taką możliwość zazwyczaj dopiero w wieku 10-11 lat, dlatego tak ważne jest aby jak najwięcej dzieci zachęcić do jej uprawiania.
Jak podobał się Panu i Pana podopiecznym festiwal od strony organizacyjnej?
Dla nas to była organizacyjna Barcelona…! Dzieciaki były zachwycone, byliśmy już wcześniej razem na kilku turniejach, ale tutaj wszystko było dopięte na ostatni guzik. Chłopcy byli zachwyceni zarówno jeżeli chodzi o zakwaterowanie jak i logistykę. Mogli się poczuć jak profesjonaliści i to doświadczenie było bezcenne, zapamiętają je do końca życia. I tutaj należą się ogromne słowa podziękowania dla organizatorów i sponsorów tego wydarzenia.
Dla samych dzieciaków najważniejsze były chyba jednak oryginalne stroje sportowe i piłki firmy Hummel…
Na pewno i to z prostego powodu, to były prezenty indywidualne, namacalne, każdy z zawodników mógł je zabrać do domu…
Prowadzona przez Pana drużyna SP nr 23 z Płocka okazała się najlepsza w rywalizacji chłopców.
Radość była ogromna, choć trzeba przyznać, że kilka drużyn prezentowało naprawdę wysoki poziom. Szczerze przyznam, że przyjeżdżając do Ostrowca zupełnie nie byliśmy w stanie ocenić na jaki wynik możemy tu liczyć. Udało nam się wygrać i jesteśmy z tego faktu naprawdę szczęśliwi.
Rozumiem, że w Pana opinii idea Festiwalu powinna być kontynuowana w kolejnych latach?
Retoryczne pytanie. Jest to jedyny turniej ogólnopolski dla dzieci w tej kategorii wiekowej i nic tego nie zastąpi. Kolejne jego edycje mogą przynieść polskiej piłce ręcznej tylko same korzyści.
Rozmawiał Jan Korczak-Mleczko
To nie tylko zabawa Gałązka (27-01-2012)Nie zgadzam się z tym, że każdy powinien dostawać nagrody i nie powinno wyłaniać się zwycięzcy. Ważniejsza jest nauka przegrywania: przegrana nie ma "dołować", lecz mobilizować i na tym również powinni się skupić nauczyciele. Wygrani powinni być nagrodzeni, przecież ich ciężka praca i treningi powinny być zauważone i wyróżnione!
Tylko masowość sobie myślę... (17-12-2011)Zabawa, to najprościej ujmując, postępowanie wg takich/tych samych zasad w jakimś działaniu, np. ruchowym.
Sport natomiast bezwzględnie niesie ze sobą element rywalizacji, a co za tym idzie, rywalizujący są poddawani ocenie. Miejsca dyplomy, puchary nie są celem samym w sobie, ale są nieodłączną częścią rywalizacji sportowej. Problemem jest natomiast to, co się później z tą oceną robi. Jeżeli wykorzystujemy ją jako narzędzie do gnębienia dziecka, to jest to karygodne. Ocena osiągnięć dziecka powinna służyć motywacji do jego dalszego
rozwoju nie mającego bezpośrednio ze sportem nic wspólnego.
Aktywność sportowa kończy się szybko, ale osobowość tych dzieci kształtowana przez wulgarnych, lepszych lub gorszych, agresywnych trenerów, pazernych rodziców z chorymi, wydumanymi ambicjami wobec swoich dzieci, pijanych, rozwydrzonych kibiców rzucających przekleństwami na wszystkich i wszystko pozostaje do końca życia. To z tym trzeba walczyć wychowując dzieci poprzez udział w możliwie największej ilości wszelakiego rodzaju imprezach sportowych i rekreacyjnych, bez jakiejkolwiek rangi. Muszą przywyknąć, polubić ruch jako taki, nauczyć cieszyć się udziałem. Dopiero to pokolenie mądrze poprowadzi swoje dzieci te zdolne sportowo i te aktywne ruchowo dla samych siebie.
Przemek . Z obiektywny (17-12-2011)Przemek a gdzie Twoje gratulacje !!!!
PRZYWITANI SZAMPANEM IWONA (17-12-2011)Brawo chłopcy SP 23 PŁOCK :) oby tak dalej
Uśmiech Jankoś (16-12-2011)Kto był na tym turnieju ten wie ile było uśmiechu.Ile radości z każdej zdobytej bramki a ile złości krzyku, stresu, poganiania dzieci, obrażania.
/Potem czym starsi tym mniej radości .Potem po zdobyciu bramki tylko grożenie przekleństwa i agresja.Skąd to? Ano od trenerów./Przywal jej .niech k..wa popamięta takie hasła idą z ławek.O tym należy rozmawiać.Czy ktoś zauważył jak trener bije brawo swojej zawodniczce?.Wiele pracy z trenerami nas czeka.To już są inne czasy.Do tej dyscypliny dzieci przychodzą nie po to żeby się pozwolić realizować się trenerom .Pewnie te słowa są krzywdzące ale prawdziwie dla niewielu.
Do Jankoś (16-12-2011)Nie zawsze Trenerzy są aż tak słabi,ale środowisko i mnogość sportów a często mała mieścina i tylko dzięki temu, ze trener jest uparty istnieje drużyna.
ZABAWA "słaby trener" (15-12-2011)w tym wieku dzieciaki powinny się bawić sportem i ręczną a nie za wszelką cenę wygrywać wielkie turnieje.
organizujmy turnieje ale bez wyłaniania zwycięzcy niech wszyscy dostaną takie same nagrody
uśmiech dziecka solo (15-12-2011)I co z tego. Pracuje się z młodzieżą, trenuje, poświęca czas i wszystko za darmo. Klub nie płaci trenerom, ale prezesi oczekują wyników. Kto w dzisiejszych czasach pracuje za uśmiech i radość dziecka? Nauczyciel!!! Ale impreza była wspaniała, długo pozostanie w pamięci. Oby takich więcej!!!
Najlepsi jankoś (15-12-2011)Nie od dzisiaj wiadomo że właśnie że np.Jelenia Góra to kilkukrotny medalista MP Juniorek a Płock Juniorów/tam po prostu są najlepsi nauczyciele dzieciaków bo młodzież wszedzie jest tak samo wspaniała..Zamiast nadymać się prezesi klubów zatrudniajcie tych najlepszych dajcie zarobić prawdziwym fachowcom .A mecenat związku byłby jak najbardziej tutaj wskazany?Problemem piłki ręcznej nie jest mało zdolna młodzież tym problemem są słabi trenerzy . i o tym należy rozmawiać i to należy naprawić.