Vive rozgromione | 23-08-2007r.
Udanie zaprezentowali się szczypiorniści Azotów Puławy w kontrolnym meczu z zespołem kieleckiego Vive. Podopieczni trenera Gennadija Kamelina rozgromili aktualnego brązowego medalistę mistrzostw Polski 38:23 i to na jego parkiecie. Identyczny wynik zanotowały rezerwy kielczan – informuje „Dziennik Wschodni”.
Już po pięciu minutach puławianie prowadzili 5:0. W tym czasie bramkarz Azotów Walenty Koszowy wyszedł obronną ręką z siedmiu bramkowych okazji gospodarzy. Być może kielczanie byli zbytnio zmęczeni zakończonym w niedzielę międzynarodowym turniejem Kielce Cup, w którym zajęli trzecie miejsce, bo wczoraj ustępowali naszej drużynie w każdym elemencie. Niestety, nie obyło się bez kontuzji. W 41 min w starciu z jednym z piłkarzy Vive ucierpiał Bogumił Buchwald, który na moment stracił przytomność.
- Zawodnik trafił do szpitala - mówi trener Kamelin. - Oczywiście, nie było szans, aby wystąpił w meczu popołudniowym. W pierwszej potyczce wychodziło nam wszystko, co ćwiczyliśmy na treningach. Jestem bardzo z tego zadowolony.
Prezes Azotów, Jerzy Witaszek odniósł się do urazu Buchwalda. - Na szczęście to nic poważnego. Bardzo szybko doszedł do siebie i wszyscy odetchnęliśmy z ulgą.
- Zagraliśmy dość niefrasobliwie i zawodnicy zdają sobie doskonale z tego sprawę - przyznał z kolei Radosław Wasiak, dyrektor Vive. - Inna sprawa, że bardzo dobrze zagrały Azoty. Widać, że ten zespół będzie mocniejszy niż przed rokiem.
Vive Kielce - Azoty Puławy 23:38 (11:19)
Vive II Kielce - Azoty Puławy 23:38 (6:23)

















